[poezja]
-
* gdyby spojrzenie potrafiło pisać ten szum wiatru wśród drzew gdyby pisanie było dostatecznie ślepe na ten podnoszący się szum
-
listopad leżę zasypany liśćmi myśli o tobie w tym czasie ty napełniasz sobie wannę kąpiesz się w niej nie rozebrawszy nie zrzuciwszy nawet płaszcza i butów cięższe ubranie jak plusz oblepia twoje ciało pęczki palców marszczą się jak przejrzałe winogrona twoje włosy miękną tak...
-
poems (1) obiecałem ci wiersze i co z tego wyszło co było nam pisane monotonna muzo pani chce robić biopsję „mego” głosu pani ma hipernowoczesny sprzęt a ja mam ciemny nieżyt krtani johasiu wymawiam głoski jak obrzękłe nuty wyciągam wiersze jak żelazne druty wszystkie...
-
Kiedy tak siedzimy pośród pałaców – do siarkowych źródeł pielgrzymują ludzie z chorobami i butelkami mężczyzna przenosi tułów od stolika do stolika brakuje mu nóg jak nam drobnych dzień w dzień wymusza patrzenie – kiedy tak siedzimy
-
w Piemoncie Szynk uczepiony zbocza deszcz ustał i nad ziemią unoszą się opary przez które blednie światło za oknami Przez zasłonę w drzwiach widzę grupę starzejących się mężczyzn w kapeluszach – telewizorowi przysługuje tutaj krzesło ale ich nie obchodzi, co migocze na ekranie