[proza]
-
Бувають такі люди, яких сковує цей світ. Надто маленький для їхніх мрій, надто неідеальний для їхніх стандартів, надто обмежений для їхньої уяви і надто ненадійний для їхньої правди. Такі, як вона, не будують нормальних сімей, не зав’язують стосунків і не закривають очі під... -
Szła i szła ulicą Bursztynową w Gdańsku, żeby oglądać towary i patrzeć, jak ludzie namawiają ludzi do kupna tego i owego, zupełnie niepotrzebnego, kunsztownie oprawionego w srebro z fantazyjnie upiętymi zawieszkami i zapinkami. Uliczka była ciasna, wilgotna. -
Die Krakauer Marienkirche hat zwei Eingänge: einen zum Beten und einem zum Besichtigen. Ich zögere, denn ich ahne, dass hier nur das Beten umsonst ist. Aber so früh wie die Zeiger stehen, habe ich noch kaum was gefrühstückt. Und auf quasi nüchternen Magen mir nicht näher... -
З'єднані дротом навушників ніби пуповиною, вони слухають щось спільне так, щоб не слухати одне одного. Між скелями колишуться обвислі груди негритянки. -
– Kotek! Byłam już spóźniona, Tomasz za nic nie chciał mnie puścić samej na miasto, jak gdyby widmo porodu ciążyło na każdym kroku. Słyszysz, ty tam w dole? On przejmuje się tobą bardziej niż mną, nie pozwolę na to.
-
Spociłem się, wchodząc po schodach. Przez duszność albo papierosy. Może i oba czynniki to spowodowały. Nie mnie oceniać. W swoim pokoju zdjąłem mokrawą koszulę i założyłem czarny T-shirt, wysmarowawszy pachy antyperspirantem, który wedle informacji na etykietce nie zostawia...